Just another WordPress.com site

Archive for Listopad, 2012

Okno na świat

DSCN4063DSCN4065

I udało się! Zasłony i firanka znalezione:)! Nie sądziłam, że tak trudne to będzie. Co więcej, nie spodziewałam się, że są to drogie akcesoria. Zawsze słyszałam jakieś ceny w granicach 14 zł – 40 zł za metr kwadratowy, jednak nigdy bez potrzeby nie mnożyłam tych cyfr z wielkością moich okien;) Okazuje się, że nawet niewielki pokój wymaga znacznego nakładu materiału, ze względu na marszczenie z góry uwzględniane w sklepie ( i dobrze bo sama nie byłabym w stanie ocenić jak zmarszczyć i ile więcej materiału przez to mi się przyda).

Zdecydowałam się na firanę bez ozdób, bez kwiatów, krateczek, kwadracików. Zasłona natomiast jest w kolorze czarnym zgodnie z oczekiwaniami:) Bogato zdobione zasłony świetnie komponują się z  „czystą” firaną. Muszę przyznać, że bałam się braku wzorków na oknie, przyzwyczajona tym, że otaczały mnie one zawsze;) Ale warto, dzięki temu pomieszczenie nabrało przejrzystości i jest jakoś tak przestronniej i jaśniej;) Czego się nie spodziewałam, to że parę „szmatek” wiszących w oknie tak kolosalnie zmienia wnętrze. Jest inaczej, przyjemniej i podoba mi się!:) Drobna zmiana w otoczeniu i od razu czujemy się lepiej:)DSCN4062

W krainie wyobraźni

Witajcie:)

Co porabiacie w te dłuugie wieczory? Ja uwielbiam czytać:) Ostatnio jestem w krainie pod tytułem „Gra o tron”. Jest to seria książek, która posiada swe odzwierciedlenie również w serialu, jednak kolejny sezon za rok, a ja myślę, że do tego czasu skończę czytać;) W każdym bądź razie tak się stało, że najpierw zobaczyłam serial, a potem zaczęłam czytać. Jednak czytam dalsze części, a nie te które widziałam na ekranie. W ten sposób, mimo dużej liczby bohaterów i wątków, równie ciekawych, a mających miejsce w tym samym czasie, posiadam tło historii, a w głowie twarze aktorów, którzy odgrywają swe role w mej wyobraźni:)

W swoim życiu przeczytałam wiele książek, ale jakoś zawsze wracam do trzech z nich: „Mały książę”, „Ferdydurke” i „Oskar i pani Róża”. A Wy? Co czytacie teraz? A w pierwszej myśli o jakich książkach z przeszłości pomyślałyście czytając ten post?

Pozdrawiam, a ja odlatuję w świat gry o tron…

Drogie czytelniczki:)

Myślę, że nikogo nie urażę pisząc tylko w formie żeńskiej, bo chyba same kobiety czytują mego bloga:) Dziękuję Wam za to:*:) W moje 100 urodziny ;p a mianowicie jest to 100 wpis na blogu. Kiedyś już zakładałam bloga, ale go porzuciłam, zapomniałam adres, hasło i tak gdzieś tam śmieci sieć. Nie wytrwałam z prostego powodu – nikt go nie czytał, a jeśli nawet, to nie pozostawiał po sobie śladu. Dlatego dziękuję Wam serdecznie za komentarze, bo mimo tego, że człowiek sam chce wytrwale coś robić, to nic tak nie mobilizuje jak druga osoba i choć jedno słowo:)

Szczerze mówiąc blog zaczęłam pisać będąc bezrobotna, może troszkę z nadmiaru czasu. Sama postanowiłam go założyć ze względu na wykształcenie (dziennikarskie) i wieczną chęć pisania. Tu pewnie niejedna z Was się zdziwi za błędy stylistyczne itp. Ale to właśnie dlatego chciałam go pisać, by o pisaniu i swym marzeniu nigdy nie zapomnieć, bo choć pogodziłam się z tym, że nie zostanę sławną pisarką;p uważam, że marzenia należy realizować:) Nie wiem czy dobrze przekazałam swą myśl, a chodzi o to że czytając i komentując spełniacie moje marzenie i jesteście jego częścią. Dziękuję:) bo dzięki Wam nawet teraz kiedy nie jestem bezrobotna, kiedy brak mi czasu, chcę tu zaglądać:) Do następnego blogowego spotkania :]!

A na koniec podzielę się z Wami cytatem, który dostałam od wspaniałej przyjaciółki – Basieńko dziękuję!:)

„Nic się nie dzieje przedwcześnie i nic się nie dzieje za późno, i wszystko się dzieje w swoim czasie. Wszystko… Wszystkie uczucia, spotkania, odejścia, powroty, czyny i zamiary. Zawsze właściwą godzinę biją Boże zegary.”

Chodź, pomaluj mój świat

Witajcie:)

Dzisiaj chciałam Was zapytać o kolor, którym lubicie się otaczać. Nie chodzi mi o kolor ubrań, lecz dodatków, akcesoriów domowych, itp. Ja uwielbiam zieleń w kuchni, jak mój chlebak;)  czy niebieskości i granaty w łazience jak mydelniczka 😉 Jednak w pokoju lubię czarny, oczywiście nie można z nim przesadzać, np. czarne ściany byłyby zbyt przytłaczające. A jednak marzy mi się w przyszłości sypialnia, w której choć jedna ściana będzie pokryta tapetą w czarne wzory:) Obecnie otaczają mnie czarne meble, a zamarzyły mi się czarne zasłony i niebawem, bo za tydzień mają być wykonane na zamówienie. Sama jestem ciekawa jak będą wyglądały:) Dlaczego na zamówienie? Wiecie właśnie odkryłam jak trudno jest zdobyć czarne zasłony, czy czarną pościel, którą również sobie wymyśliłam;) W Lublinie w sklepach takiej pościeli po prostu nie ma! W Internecie owszem znalazłam, ale też bez wyboru i nie znam jakości produktów danego sklepu. Możecie mi coś polecić? Jeśli tak proszę o linki:) I kolorystyczne inspiracje;) Miłej niedzieli!:)

Sklep godny polecenia

Witajcie!:)

Przesyłam link do sklepu internetowego, który serdecznie polecam! Wbrew pozorom styl ubrań dostępnych w tym sklepie nie jest przeznaczony jedynie dla osób uwielbiających gotyk;p Same zobaczcie:)

http://www.restyle.pl/

To co mi przypadło do gustu:

 

Coś rozjaśniającego szare dni:)

Dzisiaj cały dzień było szarrro, rano lało i jeszcze dostałam taka kałużą wprost spod kół rozpędzonego auta po całości. Nawet moja grubaśna kurtka przemokła! Wkurzona to nieładne słowo, ale i tak za mało oddaje moje emocje z tego momentu!  I niestety ja to mam tak, że jak mnie coś wyprowadzi negatywnie z równowagi z rana, tak najczęściej cały dzień wygląda nieciekawie.

Co Wam rozjaśnia życie w takie szare dni? Ja mam nowego współlokatora -storczyka;p! który skutecznie poprawia humor swoim uśmiechem:) Wiecie co jest w nim niezwykłe, to że jest podwójny, bliźniaki mi się trafiły;)

Muszę tylko znaleźć im;) ładne ubranko, a więc doniczkę!:) Małe a cieszy;]

 

Mój niezbędnik

Są takie dodatki, które choć nie są częścią ubioru – lubimy mieć przy sobie, a wręcz się z nimi nie rozstajemy. I nie, to nie jest telefon komórkowy :]! Bez czego w torebce nie ruszycie się z domu? Brak jakiej rzeczy powoduje, że czujecie się jak bez ręki lub odczuwacie choćby lekki dyskomfort po tym jak zostawicie gdzieś taka rzecz? I wcale nie jest ona niezbędna do życia, a inni wręcz nigdy by nie pomyśleli by ją mieć przy sobie, czy w ogóle używać!

Ja tak mam z piórem do pisania:) Wiem, że to dla wielu nie jest niezbędnik, a wręcz nie lubią nim pisać. U mnie w torebce musi być pióro, a pisanie nim ma inny smak ;] Polecam. A oto i moje!:)

Chmurka tagów

Małe rzeczy

Just another WordPress.com site