Just another WordPress.com site

Archive for Sierpień, 2012

Co nowego…

… w Bon Prix?

A oto co mi się spodobało w najnowszym numerze:)

Mój faworyt to kwiatowa tunika. A Twój?

Tak niewiele trzeba…

Macie ich wiele, są różnej wielkości, kolorowe i dla Was… zupełnie nieprzydatne! Warto jednak pamiętać o tym, że drugiemu człowiekowi mogą pomóc. Wystarczy tylko nie wyrzucać ich do kosza na śmieci! KORKI dla chorych dzieci zbieraj i Ty!

Ja mam swoją kolekcję:)

Modne starocie

Ostatnio zamieniłam się w poszukiwacza skarbów w szafie mojego rodzinnego domu:) Jako posiadaczka dwóch starszych sióstr i mamy, której rozmiary są zgodne z moimi;p (z przyzwoleniem na zawłaszczenia ;]) powiem Wam, że odszukałam wiele perełek. Mianowicie znalazłam parę ciekawych i choć starych, to baaardzo modnych dzisiaj ciuszków;)!

Przedstawiam jeden z nich. Owa spódniczka ma ok 15 lat. Jej właścicielką była:D moja siostra, miała ją na sobie raz, właśnie 15 lat temu na chrzcinach. Od tamtej pory śliczna spódniczka, uszyta przez krawca na zamówienie, razem z żakietem, którego niestety nie odnalazłam, czekała w szafie na mnie – szczęśliwą posiadaczkę. Jak nowa, w modnym kolorze i kroju nosi się świetnie! Warto pogrzebać w szafie;)

Zapomniane pantofelki

Właśnie odkryłam w szafie moje mysie pantofelki, które baardzo lubię:) Co mi się
w nich najbardziej podoba? Sznorówki;) Ojej jakie to dziwne słowo..SZNORÓWKI;]
Co więcej, mają kolor, który pozwala na dopasowanie ich właściwie do wszystkiego:)

I coś całkiem z innej beczki… Dostałam ostatnio przepis na pyszną zupę. Postanowiłam się nim z Wami podzielić;)

ZUPA SEROWA:
Składniki:

4 serki topione kremowe (bez dodatków), 4 marchewki, mąka, śmietana, 2 drobiowe kostki rosołowe, sól, pieprz, makaron świderki, koperek

Wykonanie:

Marchewkę kroimy w kostkę i gotujemy w wywarze z kostki rosołowej (ok 1,5-2 l.) 15-20 minut. W szklance ciepłej wody rozpuszczamy serki topione, dodajemy mąkę, śmietanę i mieszamy. Wlewamy do wrzącego wywaru i chwilę gotujemy cały czas mieszając. Przyprawiamy wg uznania (sól, pieprz, wegeta, koperek).

Torby, torebeczki, torebunie

Gust, estetyka, praktyczność, sentyment i wiele innych elementów wpływa na to, co znajduje się w naszych prywatnych torebkowych kolekcjach 😉

A każda ma swoją historię… Mała, skórzana, czerwona torebunia na zapinkę będzie mi towarzyszyć zawsze, nigdy jej nie oddam i nie wyrzucę! To torebka z młodości mojej mamy, a ja jako dziecko bawiłam się zakładając jej klipsy i tę właśnie torebkę, do której napychałąm kredki i maszerowałam po domu ;D Uwielbiam ją!

Dwie odziedziczyłam po siostrach (prawo najmłodszej;), kolejną z nich kupiłam za całe 1 zł ;p Przyznaję się to nie jest cała kolekcja, ale może kiedyś przedstawię jej drugą część:)))

A obecnie oczekuję na nową! Różową kopertówkę A4!:))

Eleganckie i sportowe, małe i duże, jasne i ciemne i zawsze ich niedosyt! :)) Też go macie?;)

 

Własne wyroby kuchareczki;)

Dziewczyny chcę Wam podać przepis na pyszną cytrynówkę;) Tak cytrynówkę!:) Czy zabieracie się czasami za takowe wyroby:)? Ja uwielbiam wino z własnych owoców i ciekawe nalewki! Wiecie to może być nawet hobby, oczywiście niepijackie;p ale z kunsztem:) Tato mojej koleżanki sam wyrabia takie dzieła niemal ze wszystkiego np. z płatków róż:]!

A oto przepis, który dostałam niedawno:)

2 lub 3 szklanki spirytusu (lub 1-wg uznania;]), 6 cytryn (pokrojone, sparzone), skórki z 2 cytryn (im więcej tym bardziej gorzko), kawałek korzenia imbiru (startego), 1 skórka pomarańcza

Taką mieszankę po 1 tygodniu przelewamy przez gazę lub sitko (wyciskając cytryny) do tego dodajemy 1 szklankę miodu i 3 szklanki wody. Według uznania można dodać cynamonu, a na jeden dzień rodzynki. I taki trunek minimum właśnie po 1 dobie można pić:) Smacznego!

My już swój wypiliśmy, z tej oto pięknej butelki;)

Mój stary wiersz…

 Wiersz ten napisałam na podstawie dzieła „Głos w sprawie pornografii” W. Szymborskiej w 2004 roku.  Uważam, iż jest on najlepszym „słówkiem o kochaniu”. Dawno pisany, dziś zdaje się być banalny, lecz nadal coś z prawdy w sobie ma, zarówno wzniosłe zdania na początku, jak i tę, zdawałoby się najbanalniejszą, ostatnią zwrotkę. Jednakże czy nawet największemu twardzielowi właśnie o to w życiu nie chodzi? O miłość, akceptację wad, bliskość drugiej osoby, swój prywatny Raj, a rajów tyle, ilu ludzi na świecie.

Pozornie o nienawiści, a jednak pomówimy coś o kochaniu:)

„Mój głos w sprawie nienawiści”

Nie ma rozpusty gorszej niż kochanie.

Szerzy się, powiększa,

Z całą mocą wrasta w nas

Kłując ostrzem nielubości.

 

Dla tych, którzy kochają, nie liczy się nic.

Najgorsze przekleństwa rzucane na wiatr,

Wygrażanie pięścią każdej błahostki,

Krzyki, awantury,

Zabójstwa popełniane, a chociażby myślą

– tym żyją.

 

W dzień czy w nocy

Spotykają się, by jeszcze raz pograć sobie na nerwach.

Ten zabierze.

Tamten zniszczy dorobek drugiego.

 Inni poprzezywają się jak malcy.

Jeszcze ktoś drugi wbije nóż

W plecy przyjaciela.

 

Życie nienawidzących cudowne,

Bo wykorzystane w pełni.

Nie tracą czasu na bezsensowne

Pochlebstwa, uśmieszki, mrugnięcia.

Szkoda sił na zdobywanie względów,

Ciągłe poszukiwanie tej drugiej połowy.

U nich całość tworzy jednostka.

Nie wydają majątków na porady sercowe,

Prezenciki, kwiatuszki, pluszowe serduszka.

 

Zgrozo, z jaką szybkością i prostotą

Zarażają się epidemią zakochania.

Każdy jak ten lunatyk,

Szuka tylko zaczepki,

by móc znaleźć się jak najbliżej drugiej osoby,

żeby w czymś jej przeszkodzić,

coś zepsuć, jakoś ją zabić.

Tylu przestępstw nie popełnił nawet Makbet.

 

Miejsce starć, jak to pole bitwy

– nasz dom.

W drugim pokoju usłyszysz

gaworzenie niewinnego, szczęśliwego niemowlęcia.

W kuchni śpiew mamy, gotującej z wielką miłością obiad,

Którego przepyszna woń wpada do serca  taty.  

Dodam tylko, żeby ktoś nieopatrznie nie odebrał „wierszowych” zdań, że jego interpretacja powinna być całkiem odwrotna (oprócz ostatniej zwrotki) podobnie, jak w wierszu Szymborskiej. Choć oczywiście każdy ma swą „wolność interpretacji”;)

Chmurka tagów

Małe rzeczy

Just another WordPress.com site