Just another WordPress.com site

Archive for Czerwiec, 2012

Warto poczytać o nas:)

Witajcie:)

Jak już wspominałam u mnie sezon ślubno-weselny w pełni;) Do tego wieczory panieńskie, a więc szaleństwa, ale i trochę refleksji. Ostatnio polecono mi również ciekawą lekturę, która tematycznie bardzo pasuje do licznych ceremonii, w których uczestniczę, a że kiedyś sama chciałabym być żoną i mamą ta książka wciągnęła mnie. Wiem, że wielu rzeczy nie można się nauczyć, tym bardziej tylko o nich czytając, bo wszystko wychodzi w życiu, w praktyce, ale jednak (!) warto, bo czytając można sprecyzować własne myśli, które nam towarzyszą w codzienności, a i różne rady  spróbować zastosować. Kto wie, a może coś się zmieni na lepsze, zaś coś innego sobie uświadomimy. Ta książka to „Co każda żona chciałaby, aby jej mąż wiedział o kobiecie” J. C. Dobsona. Dziewczyny polecam ją na prezent dla Panów:) Ja czytam ją mimo, że jestem kobietą;], z braku czasu wybieram tylko fragmenty, które potem podsuwam mej męskiej połówce;]. Jednak muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem autora – mężczyzny, który wie co czują kobiety (!) 🙂 Tę wiedzę zyskuje z własnych badań i świetnie konfrontuje z tym jak świat męski reaguje na nasze zachowania. Polecam! Co więcej odkryłam odpowiednik dla Panów – niech Was nie zmyli tytuł, gdyż książka „Co każdy mąż chciałby, aby jego żona wiedziała o mężczyznach”, jest dla mężczyzn. To dziwne, ale wskazuje na to nawet opis umieszczony na okładce, który Wam również sfotografowałam;) Nie zraźcie się tekstami typu: „kobieta/mężczyzna lat 90-tych”,  gdyż pewne sprawy są ponadczasowe;)

Pozdrawiam i miłego weekendu życzę, a ja pędzę na kolejną uroczystość:)

Kolorowe paznokietki i drinki z palemką, czyli trochę lata:)

Hej;)

Nie wiem jak Wy, ale ja w przeciwieństwie do pory zimowej, w lecie uwielbiam malować paznokcie u stóp we wszystkie kolory tęczy;) Co ważne, bardziej podoba mi się, gdy paznokcie są w całkowicie innym kolorze niż buty. Tak więc, gdy mam na sobie żółte obuwie, moje paznokcie są na przykład różowe, a gdy zakładam czerwone sandały to wybieram żółty kolor lakieru i tak tworzę różne zestawy. W ten oto sposób same stopy mnie rozweselają, jakkolwiek to brzmi;p

Pierwsze letnie, zimne i kolorowe drinki zaliczone!;) Oczywiście nie wszystkie są moje;) Mój wybór to przeźroczysta mieszanka, z zielonymi listkami mięty, plasterkami limonki, spritem i wódką, polecam:) Miłej i leniwej niedzieli życzę!

A EURO trwa dalej…

Polacy już nie grają, ale ja kibicuję dalej . Dzisiaj, gdy już uporam się ze wszystkimi obowiązkami, zasiadam do oglądania meczu:D Komu kibicujecie? Ja obstawiam Portugalię!:)

Piszcie za kim Wy jesteście, a potem sprawdzimy rezultat;)

A oto moja pamiątka po polskim EURO ;), a Wy coś zakupiłyście? Szalik, czapkę, koszulkę, sukienkę? Mój narzeczony ma nawet bokserki z napisem Polska;p

Pozdrawiam:) Miłego dzionka!

 

Dziękuję PMC:)!

Witajcie!:)

Ostatnio bardzo aktywnie spędzam czas, czasami aż nazbyt;p Co więcej, bardzo często temu wszystkiemu, co związane z brakiem chwili relaksu towarzyszył bunt i złośliwość przedmiotów martwych. Ale to tak negatywnym wstępem zawiało… Jednak te złe chwile są po to by dodać smaku tym dobrym, o czym się szybko przekonałam…

A mianowicie po dniu pełnym pracy, podróży, pośpiechu, stresu i zmagań nawet z pogodą, która usilnie zalewała moje balerinki i szarpała za parasol, około godziny 22.00 nareszcie wróciłam do domu! Kiedy weszłam do pokoju i miałam paść na łóżko, coś na nim leżało. Koperta od PMC – zaprzyjaźnionej blogerki!:) Nie wiem, czy możecie sobie wyobrazić, jak po takim ciężkim dniu ożywiła i wzruszyła mnie ta przesyłka. Tutaj prezentuję Wam jej zawartość, ale to co czułam nie widać na zdjęciach;) Bo nie chodzi o rzeczy, a gest. Dziękuję bardzo PMC!:) Wiedz, że Twojego bloga odwiedzałam i będę odwiedzać! Oczywiście, nie z powodu prezentów;p, ale dzięki pozytywnej energii, którą przekazujesz na blogu. Czuję, że wiersze, które mi przesłałaś również pozwoliły mi Cię lepiej poznać, bo choć wiele  z nich jest gorzkich i smutnych to, tak jak napisałaś mi, zgadza się z tym jakie jest życie. Czasami wesołe, takie wręcz cukierkowe, ale nie możemy się oszukiwać, że zawsze tak będzie, bo przyjdzie też czas łez i smutku. Ale właśnie dlatego z tych chwil szczęścia trzeba się cieszyć do cna i ile się da!:) Tak ja cieszę się z przesyłki, o której tu napisałam:D

Dzięki, Wam wszystkim, że czytacie, komentujecie, jesteście! Miłego dnia!:)

A oto skarby od:

http://www.paulamariaclara.eu/

Lojalna Jolanta

 

Wszystkiego najlepszego Jolanty!:)) W dniu imienin życzę Wam zdrówka i miłości, bo to w życiu najważniejsze. Moja przyszła teściowa;) ma na imię Jolanta, dlatego dzisiejszy dzień spędzę imieninowo:))

Nie wiem jak Wy, ale ja swoich imienin nie obchodzę. Wiem kiedy je mam – 31 maj, ale to tylko dzięki koledze, który w klasie maturalnej podarował mi cały życiorys świętej Kamili. Może mnie uznacie za ignorantkę, ale sama jakoś się nie interesowałam historią swego imienia. Poza tym, że miałam być Pauliną i podobno wszyscy w szpitalu po moich narodzinach tak na mnie mówili. Jednak kiedy mama poszła do urzędu zgłosić moje istnienie, urzędniczka zapytała: ”  Na pewno Paulina?” I wtedy oto wkroczyła moja 5-letnia siostra i rzekła: „Nie! Kamila!” W ten sposób zostałam Kamilą:)

Obecnie imieniny obchodzą osoby starsze lub ci, których imiona są popularne, natomiast reszta nie.  Tak mi się wydaje lub tak jest w moim otoczeniu, a jak to jest u Was?

Pozdrawiam. Życzę miłego i ciepłego weekendu! Mnie czeka chwilowy czas bez Internetu, ale wrócę!:)

Stadion oszalał, oszalałam i ja;)

Tak, ubrana na biało, jak nasi reprezentanci. Z wymalowaną flagą na policzku(za całe 5 zł/1szt!) i szalu z orzełkami darłam się, klaskałam, machałam i wszystko co się dało:D Atmosfera super! Nie sądziłam, ze oglądanie na żywo meczu, aż tak baaardzo się różni od tego sprzed telewizora. Tutaj emocje biorą górę i szaleje się razem z innymi, szczególnie, gdy swoich kibiców jest większość i pada GOL dla naszych!:D

Chcę dodać jeszcze jedno, media (choć sama jestem poniekąd ich przedstawicielką- mgr Politologii o specjalności dziennikarskiej;) przesadzają z czarnowidztwem, co gorsza wielu tylko z nich czerpie informację (co jeszcze gorsze, niektórzy tylko z jednego źródła), w ten sposób odbierając zniekształcony obraz. Owszem na przemarszu działo się, jednak uważam, że nie powinno być tak, iż jeden incydent niweczy całą  resztę! Organizację w Warszawie oceniam na bardzo dobrą, a środki ostrożności również na najwyższym poziomie, dzięki czemu tłumy kibiców ( w tym rodziny z małymi dziećmi) mogły czuć się bezpiecznie. Ja tak się czułam, bawiłam się dobrze, dopingowałam razem z innymi ile mogłam. Pomagaliśmy sobie, jedni wykonywali swoją pracę, inni przyszli na widowisko sportowe i dobrze się bawili, Polacy obok Rosjan, w zdrowej atmosferze rywalizacji. To, że gdzieś były odstępstwa potwierdza regułę, a niestety w każdym tłumie znajdzie się ktoś, kto przyszedł w innym celu niż reszta! Pozdrawiam i życzę udanego dalszego EUROWANIA;D MUSIMY WYGRAĆ Z CZECHAMI I JUŻ!!!

EURO 2012!

 

I tak oto nauka poszła w las!

POOOOLSKAAAA GOOOOOOLAAAAAA!

Chmurka tagów

Małe rzeczy

Just another WordPress.com site