Just another WordPress.com site

Archive for Luty, 2012

Rajtuzy z wyobraźnią

Dzisiaj więcej obrazu niż słów! 🙂 Przedstawiam Wam moje ulubione rajstopki;) Opisujcie, komentujcie i oceniajcie. Nigdy nie sądziłam, że tak bardzo spodoba mi się połączenie akurat takich kolorów, a mianowicie różu z granatem. W zimie zawsze zakładam je do czarnych, krótkich spodenek z zamszu, które zaprezentuję innym razem. Jednak przy tym połączeniu absolutnie wykluczam kozaki, które zakrywają ciekawe wzory na nogach! Z rajstopkami można dzisiaj poszaleć, widziałam już nawet obie nogawki w różnych kolorach lub każdą z nich dzieloną na pół w ten sposób, że przód jest w jednym kolorze, np. bordo, a tył w innej barwie np. czarnej. Szeroki wybór pasuje również wśród bardziej wyszukanych wzorów, niestety często bardzo drogich. Jednak radę na to przedstawię już niebawem:))

A oto moje rajtuzy z wyobraźnią:)

Metoda usta usta

A tak dzisiaj dla odmiany nie będę pisać o ubraniu, a mianowicie temat poświęcę rzeczy, którą każda kobieta powinna mieć (!), a mianowicie SZMINCE i to czerwonej;) Oczywiście wiele z Was świadomie używając kosmetyków ma już swój ulubiony kolor do ust i ja absolutnie czerwieni nie narzucam, gdyż zdaję sobie sprawę, że niektórym pasują jasne kolory na ustach, innym bordowe, brązowe i ciemne odcienie. Ja natomiast zawsze używałam błyszczyków bezbarwnych, lub z lekkim brokatem, smakowych, chłodzących i z innymi bajerami, jednak zawsze stonowanych. Oczywiście używałam też pomadek ochronnych na lato i na zimę oraz wazelinę do ust, kremy ochronne itp., ostatnio jednak zakupiłam błyszczyk o kolorze żywego różu, wręcz rażącego. Pomyślałam: „a co tam zaryzykuję, jak coś to będę go troszkę ścierać…”;p, a tymczasem okazał się dla mnie stworzonym. Gdy zobaczyłam zdjęcia z imprezy, na której go używałam pierwszy raz w życiu dostrzegłam swoje małe i pozbawione koloru usta, które stały się ładne i „żywe”!:)) Jednak teraz nadszedł moment, kiedy pomyślałam zaraz, zaraz przecież ja nigdy nie kupiłam sobie szminki(może i wstyd się przyznawać, ale jakoś tak zleciało te 24 lata bez potrzeby jej posiadania)! I jako, że planuję za jakiś czas sprawić sobie czerwoną kreację, a przynajmniej o niej póki co marzę, zaszalałam i zakupiłam czerwoną pomadkę:)) i co więcej jestem z niej zadowolona. Nie wiem jak mogłam bez niej żyć, może przesadzam, ale to klasyka, która jak torebka powinna być nieodłącznym dodatkiem kobiety! Wiadomo, że w niektórych codziennych sytuacjach nie chcemy „straszyć” innych krwistą czerwienią ust, ale są momenty kiedy po prostu ma się na to ochotę;p wygląda się pewniej, a w moim przypadku to może i śmieszne, ale taki mały dodatek, a tyle radości i lepsze samopoczucie. Moje usta w niezbyt atrakcyjnym kształcie i wielkości wreszcie podobają mi się,a grunt to dobrze czuć się we własnej skórze, nawet jeśli trzeba jej pomóc czerwonym mazidłem:D A oto i prezentacja mej radości, komentujcie:)

ps. Dziękuję  http://www.fashionable.com.pl/ za pierwszy komentarz na moim blogu:)

Rozkloszowana…:)

Dzisiaj postanowiłam z tematu spodni i raczej sportowego stroju przejść do sukienkowego;) A mam na myśli hit sezonu!!! Rozkloszowana sukienka z okrągłym dekoltem zaczarowała mnie. Teraz jest ich bardzo szeroki wybór, zarówno jeśli chodzi o kolorystykę jak i sposób szycia. Ja jednak uważam, że najlepsze są te najprostsze: proste szycia i zakończenia, bez ozdób i zakładek. Kolorów owszem jest co niemiara, ale według mnie najlepsze to: 1. klasyczna, a więc czarna:)) 2. musztardowa 3. a dla odważnych czerwona, mimo będących teraz na tapecie beżów, szarości i pudrów. Choć oczywiście nie wykluczam innych kolorów pasujących do danej damy. Ja na przykład z powodów, iż: czarnego zbyt wiele w mojej szafie, musztardowy nie ma uroda, a czerwień mam na uwadze jednak szukam innego kroju i rodzaju, ale to kiedyś się ujawnię;)); wybrałam kolor turkusowy! Wstawiam tu jedno zdjęcie, nie robiłam go specjalnie na potrzeby bloga więc jest z profilu i zgarbiona ma postura;) niestety, ale przedstawia „klosz” w tańcu;) Enjoy!

Kobieta w spodniach i ….

Dzisiejszy wpis chciałam poświęcić szelkom! Uważam, że jest to dodatek, który znacznie może zmienić zwykły strój (T-shirt + spodnie) w modnie wyglądającą całość. Szelki to nie tylko dodatek poprawiający wygląd, ale również wygoda, gdyż w pewien sposób zastępują pasek. Kiedy jednak pasek nie jest nam potrzebny też mogą stanowić ozdobę. Można je nosić w dwojaki sposób: 1. przypięte do spodni i nałożone na ramiona 2. przypięte do spodni i swobodnie zwisające na biodrach, kiedy właśnie pasek nie jest nam potrzebny;)

Na zdjęciach, z góry przepraszam za ich jakość, gdyż robione w lustrze wyszły niezbyt korzystnie, jednak myślę, że da się na nich dostrzec to co chcę Wam dzisiaj przekazać. A mianowicie szelki to znakomity pomysł, szczególnie, gdy nasz strój ma szare kolory, wtedy śmiało możemy pozwolić sobie na mocny kolor dodatków. Moje dominują w kolorach brązu i niebieskiego, jednak ich wybór jest szeroki w zależności od gustu:) Na przykład na Allegro, kosztują grosze, a zobaczcie jaki wybór:  http://allegro.pl/szelki-unisex-emo-22-wzory-kolory-i2116895670.html       Mi do gustu szczególnie przypadły te w groszki, nutki, pianino:) A Wam? Co myślicie o szelkach?

Tiul

Pierwszy wpis dotyczący mody poświęcę temu, co ilustruje główne zdjęcie, a mianowicie tiulowi. Zdjęcie to wybrałam nie bez powodu, gdyż przedstawia mój ulubiony materiał:), a co więcej jest fragmentem zdjęcia na którym znajduje się amerykańska modelka, gwiazda filmowa i ikona seksu(!)… chyba powiedziałam już zbyt wiele i zgadnięcie, kto się na nim znajduje jest łatwe, ale proszę o odpowiedzi w komentarzach. Kończąc temat tiulowy 🙂 przeważnie występuje w kolorach białym (głównie suknie ślubne lub sukienki przypominające baletnice) i czarnym (krótkie spódniczki, z rockowym charakterem). Jednak tiul może mieć wiele kolorów, jest piękny w kolorze szafirowym, chabrowym, turkusowym, zielonym, żółtym. Każdy kolor tęczy w tiulu jest odpowiedni, zależy tylko od urody osoby, która będzie go nosiła. Najlepsze w tiulu jest również to, że można wybrać gęstość (chodzi mi o oczka materiału) jak i sztywność i cięcie, może być proste, ale również może być strzępione, a nawet „kolczaste”. Tiulowe spódniczki, sukienki i suknie są wspaniałe, bo można ten materiał tak dobrać by odpowiadał charakterowi osoby, może być lekki, zwiewny i delikatny (o takim dole sukni ślubnej marzę ;), wydaje mi się też, że długa suknia w kolorze pudrowego różu w tej stylistyce byłaby cudowna. Jednak może być też „z pazurem” w żywym kolorze, z pewnymi cięciami i usztywnieniu materiału. Suknie z gorsetem w górnej partii i lekkim lub ciężkim dołem tiulowym to hit i moje marzenie. Każda kobieta choć raz powinna założyć taką suknię, jeśli chodzi o figurę to są one wspaniale zarówno dla pań mających szersze biodra, gdyż parę warstw tiulu ( nie za dużo w tym przypadku) odpowiednio tuszuje to czego nie chcemy pokazać. Natomiast panie z typowo „chłopięcą figurą” w takiej sukni mogą dodać sobie kształtów. Polecam!

O czym mowa?

Blog ten poświęcony będzie MODZIE. Nie będę tu pisać o znanych markach, czy stylu sław, ale o tym jak sami „zwykli i szarzy” ludzie mogą się ubrać. Może od czasu do czasu pojawi się też zdjęcie czegoś ciekawego.  Mam nadzieję, że mój blog stanie się pomocny i zainspiruje do eksperymentowania z ciuszkami:)

Hello world!

Welcome to WordPress.com. After you read this, you should delete and write your own post, with a new title above. Or hit Add New on the left (of the admin dashboard) to start a fresh post.

Here are some suggestions for your first post.

  1. You can find new ideas for what to blog about by reading the Daily Post.
  2. Add PressThis to your browser. It creates a new blog post for you about any interesting  page you read on the web.
  3. Make some changes to this page, and then hit preview on the right. You can always preview any post or edit it before you share it to the world.

Chmurka tagów

Małe rzeczy

Just another WordPress.com site